- Haha, niedługo powtórka. Mam straszne lekcje. Dwa polskie zaraz później dwie matematyki... W sumie cztery lekcje których nie lubię..
- Ja zaczynam wuefami. Pobiegam trochę... Wiesz może, gdzie jest dobry klub lekkoatletyczny ?
- Jest Start, trenowałam tam kiedyś, dopóki nie naderwałam dwugłowego uda.. Teraz gram w TPS w siatkówkę.
- Ja nie umiem grać w siatkę, ale lubię. Zrobię kanapki, z czym chcesz ?
- Z czymkolwiek, Jadam wszystko.
*4 miesiące później*
- Alicja Ty mały Rudzielcu! - powiedziałam, do przyjaciółki, by przestała mnie łaskotać.
- To chodź szybciej, bo się spóźnimy na wuef. - powiedziała podchodząc pod salę gimnastyczną i ściągając bluzę. Była u brana w żółtą "klasową" koszulkę, cała nasza klasa takie miała. z tyłu znajdował się czarny numer z dziennika a nad nim, nickname lub nazwisko.
Nasza sala gimnastyczna była wystarczająco duża by pomieścić dwie klasy. Nad wejściem głównym był balkonik inaczej zwany trybunami. Nie było tam żadnych ławek tylko pusty korytarz i szatnie.
- Roy Jakiś chłopak się na Ciebie patrzy - Alicja powiedziała mi to tak, aby nikt nie usłyszał. Rozejrzałam się po całym balkoniku, i rzeczywiście, mój wzrok skrzyżował się z szatynem o jasnych oczach. Gdzieś go już widziałam.
- Weronika, Alicja. Jutro jesteście szkolnymi dyżurnymi, ubierzcie się ładnie. - Z rozmyślań, wyrwał mnie wychowawca
- To znaczy jak ?
- Nie tak jak byś chciała. Ma być spódniczka bądź sukienka, tu już sama zdecydujesz. i trampek nie nakładaj.
- Yh..
***
O 7.00 w szkole, no ładnie, głupi dyżur. Jeszcze te sukienki spódniczki.. Nienawidzę.
- Roy ogar. Ta grupa przechodzi obok nas już 4 raz.!
- Może szukają sali..
- Nie wyglądają na pierwszą klasę...
- Cześć, Wilewski prosił o dziennik. - powiedział jakiś chłopak. Dość wysoki czarne włosy i ciemne oczy, zaliczał się do tych ładnych, ale jednak niekoniecznie mi się podobał.
- Ty idź po dziennik, ja idę ogarnąć fryzurę - Powiedziała Alka z wrednym uśmieszkiem..
Wracając na miejsce dyżurnych, zobaczyłam że w zeszycie który przeznaczyłam na rysunki widnieje czyjś numer telefonu z podpisem 'zadzwoń'
- Masz fana. A tamta grupka przechodzi obok nas już po raz setny - Ruda miała dziś wyjątkowo dobry humor. Zignorowałam gadkę o fanie a zaczęłam myśleć o niebieskich migdałach. Wyłączyłam się całkowicie...
------------------------------------------
Witajcie Kochani,
Jeśli ktoś mnie czyta :P
To mój pierwszy blog, więc chętnie poczytam jakąś krytykę w komentarzach, co wam nie pasuje i co poprawić ?
Niedługo kolejny rozdział :>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz