Prolog.

     Nazywam się Weronika, ale najbliżsi mówią do mnie Roy.
Urodziłam się w Polsce, lecz mieszkałam w Anglii - Londynie.
Niedawno przeprowadziłam się do miasta zwanego Lublin.
Właśnie w tym mieście się urodziłam. Pewnie się zdziwicie, ale to właśnie w Lublinie przyszłam na świat mieszkaliśmy tam do mojego 3 roku życia, w małym domku na wsi. Los w dniu moich 17 urodzin, dokładnie na liceum sprowadził mnie do początku mojej historii.
     Jestem osobą, która potrzebuje wiele czasu aby zaufać innym, ale nie przeszkadza mi to. W Londynie miałam tylko jedną przyjaciółkę -  Savannah. Wysoka, długonoga szatynka o zielonych, kocich oczach.
Nie różniłyśmy się od siebie za wiele. Jestem trochę niższa od niej. Dokładnie 2 cm różnicy Ogólnie mierzę 174 cm wzrostu. Mam brązowe, lekko falowane średniej długości włosy. O oczach nie mogę za wiele powiedzieć, nie potrafię określić ich koloru. Przy źrenicy są brązowe, dalej zaś zieleń miesza się z szarością i lekkim odcieniem błękitu. Wiem ciężko to sobie wyobrazić, ale mniejsza. Oczy są chyba jedyną rzeczą jaka mi się w sobie podoba. Słucham rock'a i rap'u. Nie zwracałam uwagi by ubierać się tak, żebym wyglądała elegancko czy ładnie. Kocham męskie bluzy. Jest to coś co kocham tak samo bardzo, jak kiedyś śpiew. Później doszłam do wniosku, że nie potrafię śpiewać..
    Nie spodziewałam się nawet, że już pierwszy dzień w nowej szkole zmieni moje dotychczasowe życie o 180 stopni...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz